Wywiad: Justyna Januszkiewicz

pJustyna

Dzisiejszą bohaterką została Pani Justyna Januszkiewicz, która jest dyrektorem operacyjnym Niepubliczny Żłobek i Przedszkole MegaMocni Jasień. Placówka rozpoczęła swoje działanie w lipcu, więc Pani Justyna jest jedną z nowych osób w MegaMocnych. Z tego powodu chcieliśmy porozmawiać z nią o tym, jak odnaleźć się w nowym miejscu i czy to faktycznie jest tak straszne, jak to malują.

Najpierw słów kilka o Pani Justynie od niej samej: „Dorastając w uroczej wsi na obrzeżach Gdańska miałam dosyć przyziemne plany i marzenia. Zakładałam, że odnajdę się w rozliczeniach, rachunkowości i być może zostanę księgową. Życie lubi pisać różne scenariusze i pomimo ukończonych studiów w tym kierunku oraz kilku latach spędzonych w bankowości, serce ciągnęło do ludzi i ich potrzeb.”

Jak to się stało, że Pani Justyna trafiła do MegaMocnych?

„Kończąc pewien etap w swoim życiu zawodowym, postanowiłam postawić na zmiany. Wysyłając aplikację na stanowisko dyrektora do MegaMocnych nie spodziewałam się, że moja kandydatura spotka się z uznaniem”, wspomina. „Przebrnęłam przez rozmowy kwalifikacyjne i już wtedy nabierałam pewności, że to jest miejsce w którym się odnajdę i będzie mi sprawiać niesamowitą satysfakcję. Coś w tym jest, że jak wchodzi się do żłobka czy przedszkola, to uśmiech sam się maluje na twarzy. Tak też było, jak przychodziłam na wspomniane rozmowy – zamiast stresu towarzyszył mi niezwykły optymizm. Być może ścieżka jaką obrałam wiąże się z dzieciństwem i tym, że zawsze wokół było dużo dzieci, jak w serialu ‘’Pełna chata’’. Wiedziałam, że bycie Dyrektorem to niesamowicie odpowiedzialna rola, jednak lubię wyzwania i nie mogłam wybrać inaczej.”

Jak wyglądały pierwsze dni w nowej pracy?

„Pierwsze dni na nowym stanowisku wiązały się z przyswojeniem ogromnej ilości wiedzy i informacji”, zdradza Pani Justyna. „Grunt to odpowiednie osoby, które te informacje przekazywały. Wiedzą i doświadczeniem dzielili się ze mną niesamowicie serdeczni Dyrektorzy z innych placówek MegaMocnych. Otrzymałam wsparcie, narzędzia pracy, wszelkie pomoce i to co najważniejsze – przyjazną atmosferę w pracy.”

Jak teraz pracuje się w MegaMocnych?

„Po kilku miesiącach pracy nie dowierzam, że czas tak szybko pędzi. Wraz z kadrą „ożywiłyśmy” nową placówkę na Jasieniu i niezwykle dobrze nam się pracuje. Pierwsi podopieczni są już pod naszymi skrzydłami, a to sprawia, że stanowisko, które piastuję, jest dopełnione i zharmonizowane. Przygotowuję się do uruchomienia kolejnych grup przedszkolnych i żłobkowych, a to się wiąże z ogromem pracy. Zapału jednak nie brakuje ani mi, ani współpracownikom – jestem więc pewna, że podołamy wszelkim wyzwaniom.”

A co poza pracą?

„Kocham podróże, małe i duże oraz poznawaniem nowych smaków w innych zakątkach Polski czy Europy. Ostatnią kulinarną miłością są włoskie potrawy i risotto, które mogłabym jeść co kilka dni.

Poza tym zaczęłam kurs on-line języka hiszpańskiego, który mnie fascynuje oraz od marca stałam się początkującą joginką. Nigdy wcześniej nie uprawiałam jogi, ale od kiedy ćwiczę jestem bardziej spokojna, rozluźniona i nie wstaję rano z bólem placów.”

Pani Justyna chciałaby przekazać Wam także kilka słów: „Czytelnikom cotygodniowych wywiadów polecam robienie wizualizacji, które są odzwierciedleniem planów i marzeń. Jeśli potrafimy sobie zwizualizować jakiś cel, to istotnym jest znalezienie klucza, który nas do niego zaprowadzi. Kluczem w moim przypadku okazało się zaangażowanie w pracę, optymizm i wsparcie od załogi MegaMocnych.”

Pani Justynie dziękujemy za wywiad i życzymy dalszego zapału do pracy i swoich pasji! Mamy nadzieję, że MegaMocni na Jasieniu będą się nadal rozwijać. Pamiętajcie, że zawsze możecie zgłaszać się do nas – bardzo chętnie przeprowadzimy z Wami wywiad.